W sierpniu br. w Irlandii odbyły się dwie pomysłowe akcje charytatywne, w których główną rolę odegrały ciągniki rolnicze. Podczas jednej z nich udało się nawet ustanowić nowy rekord Guinnessa w jeździe do tyłu ciągnikiem z podczepioną platformą.

Aby zwrócić uwagę na prowadzoną zbiórkę charytatywną, trzeba zrobić coś spektakularnego. Z pewnością taką akcję przeprowadził Aaron Corley, strażak z Monaghan, który przejechał tyłem ciągnikiem Massey Ferguson 7620 z podczepioną platformą 68,8 km. Celem było wsparcie zbiórki pieniędzy na rzecz organizacji Make-A-Wish Ireland, która pomaga spełniać marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu, a także stowarzyszenia LA519, którego celem jest zapobieganie samobójstwom w irlandzkich społecznościach. Swoją akcją Aaron Corley nie tylko wsparł szczytny cel, ale również pobił rekord Guinnessa w jeździe ciągnikiem do tyłu z przyczepą, który wynosił 45 km.

– W 2019 roku straciłem przyjaciela, który popełnił samobójstwo. Chciałem zrobić coś, aby zapobiec takim dramatycznym sytuacjom. W tym celu postanowiłem wesprzeć organizacje charytatywne. Mimo że przez ostatnie dwa lata nie prowadziłem ciągnika, podjęcie tego wyzwania nie okazało się zbyt trudne. Może dlatego, że wcześniej posiadałem własny traktor – opowiada Aaron Corley.

Aaron Corley, strażak z Monaghan, poruszał się ciągnikiem MF do tyłu ze średnią prędkością 11 km/h.

Podczas przejazdu kierowca prowadził ciągnik, spoglądając do tyłu przez lewe ramię. Robił również przerwy w miejscowościach, przez które przejeżdżał. Zbierał wtedy datki do puszki na cele charytatywne. Cały przejazd zajął mu pięć godzin i 40 minut, choć – jak mówi – można byłoby pokonać tę trasę znacznie szybciej, nawet w trzy i pół godziny.

– Byłem zaskoczony poziomem wsparcia, ponieważ udało się zebrać ponad 25 000 euro. Nie planuję jednak w przyszłości podejmowania podobnych wyzwań. To była akcja jednorazowa – dodaje na koniec Aaron Corley.

Michael Keegan podczas przejazdu po całej Irlandii poruszał się 62-letnim ciągnikiem Deutz D40L z prędkością do 25 km/h.

W ostatnich dniach w Irlandii odbyła się także inna niecodzienna akcja. Michael Keegan z miejscowości Enniskerry w hrabstwie Wicklow, na odrestaurowanym ciągniku Deutz D40L należącym niegdyś do jego dziadka, przejechał 690 km. W ten sposób włączył się w zbiórkę funduszy na rzecz irlandzkiej organizacji Pieta, pomagającej osobom w kryzysie psychicznym, oraz 3Ts (Turn the Tide of Suicide), zajmującej się zapobieganiem samobójstwom. Przejazd rozpoczął się 21 sierpnia na najbardziej wysuniętym na południowy zachód krańcu Irlandii, w Mizen Head, a zakończył się w mieście Carndonagh na północy kraju.

– To jest ten sam ciągnik, którym mój dziadek Charlie Keegan w 1964 r. wygrał zorganizowane w Austrii mistrzostwa świata w orce. W nagrodę otrzymał wtedy inny ciągnik Deutz D15, który także posiadam i który zostanie przeze mnie odrestaurowany – opowiada Michael Keegan.

Akcja rolnika przyniosła wymierne efekty. Do tej pory udało się zebrać ponad 66 000 euro. To jednak nie koniec, ponieważ zbiórka potrwa do połowy września. Jej celem jest zebranie 100 000 euro.