Firma Massey Ferguson zapowiedziała wprowadzenie do oferty nowej serii ciągników 7S MARK 2, które będą pozycjonowane między dotychczasową serią 7S a 8S Xtra. Będzie ona obejmowała sześć modeli w zakresie mocy od 170 do 245 KM. Ich produkcja wystartuje w pierwszym kwartale 2027 roku.
Po rozpoczęciu produkcji ciągników 7S MARK 2 firma Massey Ferguson będzie w stanie zaoferować aż 17 modeli ciągników mieszczących się w zakresie mocy od 150 do 250 KM. Czternaście z nich będzie napędzanych silnikami sześciocylindrowymi. Wynik imponujący, ale czy aż tak szeroka gama maszyn ma sens, tym bardziej że ciągniki z niektórych serii są bardzo zbliżone mocą? MF twierdzi, że tak i argumentuje to dostosowaniem oferty do różnych klientów, dodając, że ciągniki z poszczególnych serii mocno się różnią. Sprawdźmy to.

Zacznijmy od silnika. W traktorach 7S MARK 2 będzie pracował sześciocylindrowy AGCO Power Core75 o pojemności skokowej 7,5 litra. Motor ten jest już znany z ciągników Fendt 700 Vario, ale w MF-ie nie był jeszcze montowany. Za zastosowaniem takiej jednostki przemawia fakt, że – według producenta – w porównaniu z innymi konstrukcjami liczba części została zredukowana o 25 procent. Ma to ograniczyć złożoność konstrukcji mechanicznej i zapewnić wyższą niezawodność w długim okresie eksploatacji. Ciekawe jest też to, że zrezygnowano z dodatkowej mocy ponad maksymalną, tzw. boosta, który w nomenklaturze Massey Fergusona ma nazwę EPM. Zdaniem producenta to efekt bardzo dobrej charakterystyki pracy silnika Core75, w którym zarówno moc maksymalna, jak i maksymalny moment obrotowy utrzymują się w szerokim zakresie prędkości obrotowych. W przypadku momentu obrotowego krzywa pozostaje płaska w przedziale od 800 do 1500 obr./min. Aby ograniczyć przestoje w pracy, silnik może być wyposażony w wentylator z funkcją zmiany kierunku obrotów. Pozwala on utrzymać chłodnice w czystości i skrócić czas potrzebny na czyszczenie kraty wlotowej powietrza.

Wymogi normy emisji spalin Stage V udało się spełnić bez konieczności stosowania układu recyrkulacji spalin EGR. Zwiększyła się natomiast ilość podawanego AdBlue, dlatego zbiornik na ten płyn mieści 56,5 litra. To o 88 procent więcej w porównaniu z traktorami 7S. Większy jest także zbiornik na olej napędowy. W 7S mieści 305 litrów, a w 7S MARK 2 ma pojemność 410 litrów, czyli jest o 25 procent większy. Czy to oznacza, że najnowsze traktory będą spalały więcej paliwa? Zdaniem producenta będzie wręcz odwrotnie. Massey Ferguson informuje, że wstępne testy polowe wykazały w 7S MARK 2 lepszą efektywność zużycia paliwa w porównaniu zarówno z silnikami poprzedniej generacji, jak i z wybranymi konkurencyjnymi modelami z tego segmentu rynku. Na razie pozostaje nam wierzyć producentowi, ale po maju 2027 roku, kiedy pierwsze traktory trafią do odbiorców, przekonamy się jak jest naprawdę.

Wyboru w zakresie skrzyni biegów producent nie przewidział. Przynajmniej na razie. Ciągniki 7S MARK 2 będą sprzedawane z dwuzakresowymi przekładniami bezstopniowymi Dyna-VT (ML-180). I choć pod kątem funkcjonalności jest to taka sama przekładnia jak ta montowana w ciągnikach 7S, została ona przeprojektowana w celu uzyskiwania maksymalnej prędkości 57 km/h. Do nowych rozwiązań należą także blokada postojowa ParkLock oraz funkcja awaryjnego hamowania

Punktem wspólnym między 7S a 7S MARK 2 jest układ hydrauliczny obejmujący różne opcje pomp z zamkniętym obiegiem i systemem Load Sensing, zapewniających maksymalny przepływ oleju hydraulicznego na poziomie 110, 150 lub nawet 190 l/min. Ciągniki w wersji Efficient będą mogły być wyposażone w maksymalnie cztery zawory hydrauliczne. Będą to zawory mechaniczne lub układu mieszanego obejmującgo zestaw zaworów mechanicznych i elektrohydraulicznych z dźwigniami dekompresyjnymi ułatwiającymi podłączanie przewodów. Natomiast traktory w wersji Exclusive będą mogły posiadać do pięciu zaworów elektrycznych, z których każdy zapewni przepływ do 120 l/min i będzie standardowo wyposażony w dźwignię dekompresyjną. Producent podkreśla, że w nowych ciągnikach zastosowane zostaną oddzielne zbiorniki na olej przekładniowy i olej hydrauliczny, co będzie zapobiegało zanieczyszczeniu obu układów. Umożliwi to także pobór do 96 litrów oleju, dzięki czemu ciągniki bez trudu poradzą sobie z obsługą wywrotu dużych przyczep oraz zasilaniem hydrauliki dużych, złożonych maszyn.

Oznaczenie MARK 2 nawiązuje do tradycji marki Massey Ferguson, jednocześnie odróżniając nową generację od wcześniejszych modeli. Nazewnictwo MARK stosowano już wcześniej w przypadku ciągników takich jak MF 65 MARK I, MF 65 MARK II czy MF 165 MARK III. Po przywróceniu tego oznaczenia dla najnowszej serii firma zamierza nadal wykorzystywać je w przyszłości do wyróżniania zmodernizowanych wersji maszyn w ramach całej swojej oferty produktowej.
W traktorach 7S MARK 2 dopuszczalna masa całkowita (DMC) sięga 14 ton. Pozwala to na bezpieczny i zgodny z przepisami transport najcięższych maszyn towarzyszących. Możliwości ciągników zwiększa mocny tylny podnośnik o udźwigu 9,6 tony. Przedni TUZ będzie dysponował udźwigiem do 4 ton. Aby zagwarantować sprawną obsługę takich ciężarów, firma BKT specjalnie pod te ciągniki, w ramach serii Agrimax V-Flecto, opracowała nowe rozmiary tylnych opon o średnicy około 2,0 m, które uzyskały już certyfikat DLG. Dwa nowe rozmiary to VF 650/70 R42 oraz VF 710/60 R44. Są one łączone z przednimi oponami VF 600/65 R30. Wspominając o oponach, warto dodać, że do traktorów dostępne są dwie opcje sprężarek powietrza. Pojedyncza sprężarka zapewnia przepływ powietrza do 310 l/min. Z kolei do współpracy z centralnym systemem pompowania opon CTIS, który pozwala na zmianę ciśnienia w kołach bezpośrednio z kabiny, przeznaczona jest dwutłokowa sprężarka generująca przepływ powietrza do 800 l/min.

Ciągniki 7S MARK 2, podobnie jak modele 8S, mają między silnikiem a kabiną wolną przestrzeń, będącą elementem konstrukcji Protect-U. Zastosowana tutaj szczelina ma 15 cm i ogranicza przenoszenie do kabiny hałasu, drgań oraz wysokiej temperatury. Rozwiązanie to umożliwia również skuteczne oczyszczanie pochylonej przedniej szyby przez wycieraczkę. Sama kabina została zmodernizowana. Do dyspozycji operatora znajdzie się fotel marki Grammer lub Isri. Ten drugi, ze średniej półki, będzie oferował funkcję obrotu oraz automatyczne zawieszenie pneumatyczne, wentylację, ogrzewanie, regulację podparcia lędźwiowego, boczne wsparcie i amortyzację poprzeczną. Wersja o najwyższej specyfikacji wzbogacona zostanie dodatkowo o masaż odcinka lędźwiowego, elektryczną regulację ustawień oraz pamięć profili dla trzech użytkowników.

Odpowiednią widoczność podczas pracy w nocy gwarantują różne pakiety oświetlenia LED. Dostępny jest na przykład pakiet zawierający 27 świateł LED, w tym osiem znajduje się na masce silnika i dziewiętnaście na kabinie. Dach kabiny może być przeszklony. Dzięki zastosowaniu poliwęglanu o grubości 8 mm zamiast szkła nie było konieczności stosowania kraty ochronnej FOPS. Do tych traktorów dostępna jest również nowa opcja bocznej szyby z poliwęglanu o grubości 8 mm, przydatna podczas prac takich jak koszenie czy przycinanie żywopłotów. A skoro mowa o bocznej szybie, warto dodać, że została ona wyposażona w wycieraczkę, która poprawia widoczność w pobliżu drzwi kabiny. Z kolei wycieraczka przedniej, pochylonej szyby oczyszcza do 72 proc. jej powierzchni. MF jest przekonany, że operatorzy docenią dużą ilość schowków w kabinie oraz możliwość montażu nawet trzech opcjonalnych gniazd zasilania. Dostępny jest fabryczny uchwyt na telefon komórkowy, który można zamontować na podłokietniku lub szynie terminala. Kabina mieści również opcjonalną lodówkę.













