Działający na terenie fabryki Zetora czechosłowacki instytut badawczy VÚTr (Výzkumný ústav traktorů) we współpracy z biurem konstrukcyjnym opracowywał niezwykle ciekawe projekty ciągników. Wiele z nich doczekało się realizacji. Jednym z przykładów jest Zetor Bus.

W latach świetności fabryka Zetora była ogromna. Zajmowała powierzchnię 150 hektarów, co odpowiada około 210 boiskom piłkarskim. Zakład produkował nawet ponad 30 000 ciągników rocznie i zatrudniał 8500 osób. Przed rozpoczęciem pracy pracownicy byli dowożeni autobusami do głównej bramy zakładu, przy której znajdowała się duża pętla. Stamtąd musieli pieszo dotrzeć do odpowiedniego działu fabryki. W przypadku osób pracujących w najbardziej oddalonych halach droga zajmowała nawet pół godziny. Pojawił się więc pomysł, aby skrócić czas potrzebny na dotarcie do stanowiska pracy. Nie można było jednak wprowadzić na teren zakładu tradycyjnych autobusów, ponieważ były zbyt duże i mało zwrotne, przez co nie byłyby w stanie manewrować w gęstej zabudowie fabrycznej. Podobny problem dotyczył przyczep służących do przewozu osób. Dlatego wymyślono oryginalne rozwiązanie – postanowiono przerobić ciągnik tak, aby mógł przewozić pracowników. Tak powstał Zetor Bus.

Pierwszy Zetor Bus powstał na początku lat 80. Bazę do budowy pojazdu stanowił Zetor 7011 o mocy 65 KM. W stosunku do seryjnego modelu otrzymał on, ze względu na większe obciążenie, „mokre” hamulce, które są trwalsze od suchych i lepiej znoszą duże obciążenia. Dzięki zmianom w mechanizmie różnicowym ciągnik mógł poruszać się z prędkością 40 km/h. Rurę wydechową poprowadzono pod silnikiem. Najważniejszą zmianą było zastąpienie jednoosobowej kabiny nadwoziem przypominającym karoserię autobusu. W jego wnętrzu znajdowały się ławki mogące pomieścić kilkanaście osób. Kabina była ogrzewana i wyposażona w dodatkowe oświetlenie.

Zetor Bus „kursował” po terenie zakładu w odstępach dziesięciominutowych. Rano odjeżdżał spod głównej bramy. Podobny rozkład obowiązywał podczas odwożenia pracowników po zakończeniu pracy. Jeśli ktoś rano nie zdążył na transport, musiał pokonać drogę pieszo. Gdy spóźniał się z tego powodu na swoje stanowisko, musiał odpracować stracony czas. Pomysł się sprawdził, dlatego Zetor zbudował kolejne dwa takie pojazdy. Jeden z nich, wspomagając pierwszą maszynę, służył do rozwożenia pracowników po fabryce. Następy wykorzystywali pracownicy odpowiedzialni za dostarczanie nowych ciągników do magazynu lub na wagony kolejowych. W tamtym czasie produkowano ogromne ilości ciągników, dlatego Zetor Bus zapewniał sprawny transport powrotny dla kierowców.

Ponieważ te ciągniki nie figurowały w ewidencji pojazdów fabrycznych, nie trzeba było występować o ich przydział ani rozliczać się z ich użytkowania. Nie było kontrolowane zużycie paliwa, ani liczba przepracowanych motogodzin. Dzięki temu pracownicy wykorzystywali je również do celów prywatnych, na przykład do przewożenia wyposażenia czy materiałów budowlanych wykorzystywanych przy budowie domów. Pojazdy były także wypożyczane spółdzielniom rolniczym. Zimą, po zamontowaniu pługa, odśnieżały teren zakładu. Wykorzystywano je również do transportu zaopatrzenia na imprezy organizowane na terenie fabryki.