Chorób wirusowych ziemniaka nie można bezpośrednio zwalczać środkami chemicznymi. Porażone rośliny należy usunąć z plantacji. Do ich zidentyfikowania można wykorzystać robota Potector300 firmy H2L Robotics, który będzie oferowany u wybranych dealerów Kvernelanda.
Ma 3 metry szerokości roboczej i w godzinę może sprawdzić powierzchnię 0,8 hektara. Dzięki temu, że jest w stanie pracować w dzień i w nocy, to w 24 godziny zlustruje ponad 19-hektarową plantację. Działa tak, że za pomocą kamer o wysokiej rozdzielczości z wbudowanymi lampami błyskowymi, wykonuje zdjęcia każdej rośliny, które są następnie analizowane przez oprogramowanie AI.
– Robot wykrywa ziemniaki porażone m.in. wirusem Y i wirusem liściozwoju. W przypadku wykrycia chorej rośliny jest ona znakowana farbą. Ponadto zapisywane są współrzędne GPS miejsca, w którym znajduje się taka roślina, dzięki czemu można ją szybko zlokalizować i usunąć – podaje holenderska firma H2L Robotics.

Potector300 to robot autonomiczny, który porusza się po polu na podstawie sygnału GPS-RTK. Bezpieczeństwo w trakcie przejazdów gwarantują trzy czujniki radarowe umieszczone z przodu urządzenia oraz funkcja automatycznego zatrzymania po wykryciu przeszkody. Robot sam jest w stanie wznowić jazdę po zatrzymaniu w przypadku zniknięcia przeszkody.
– Potector300 został opracowany we współpracy z ośmioma holenderskimi producentami ziemniaków. Dlatego w 2027 roku pierwsza ograniczona liczba tych maszyn trafi do sprzedaży właśnie w Holandii. W kolejnych latach będzie oferowana również w innych krajach. Sukcesywnie będą dodawane do jego oprogramowania kolejne odmiany ziemniaków. W przyszłości planowane jest także wprowadzenie robota w wersji sześciometrowej – zapowiada producent.













