Czarne chmury zawisły nad holenderskim producentem samojezdnych wozów asenizacyjnych i siewników do podsiewu traw – firmą Vredo. Jej właściciel, fundusz inwestycyjny Apicem Investment, zamierza sprzedać przedsiębiorstwo, mimo że jest jego właścicielem od zaledwie dziesięciu miesięcy.
W tym roku Vredo kończy 50 lat. Firma jest obecna na rynku od 1976 roku, kiedy to – jeszcze pod nazwą De Vree – wyprodukowała pierwszą maszynę, którą był opracowany według własnego projektu siewnik do podsiewu traw. Sprzęt szybko zyskał popularność, ponieważ był niezwykle skuteczny. Działał w ten sposób, że w pierwszym etapie rozcinał darń redlicami talerzowymi, a następnie umieszczał nasiona w wyżłobionych bruzdach. Na koniec darń była dociskana gładkim wałem. Pod koniec lat 80. holenderskie przedsiębiorstwo postanowiło rozwinąć drugą gałąź produkcji, jaką stały się maszyny samojezdne. Jako pierwszy powstał nabudowany na trójkołowym pojeździe Horsch rozrzutnik obornika. Od 1994 roku firma zaczęła budować własne samojezdne pojazdy służące do rozwożenia i rozlewania gnojowicy. Przez szereg lat na czele firmy stała rodzina De Vree. Zmieniło się to w listopadzie zeszłego roku, kiedy przedsiębiorstwo zostało przejęte przez fundusz Apicem Investment z siedzibą w Vught. Dlaczego doszło do przejęcia? Vredo borykało się z problemami finansowymi, których podłożem była kosztowna budowa nowej hali montażowej. Niestety inwestycja zbiegła się w czasie ze sprzedażą maszyn i urządzeń niższą od spodziewanej.

Nowy właściciel zapowiadał dalszy rozwój przedsiębiorstwa oraz międzynarodową ekspansję. Z planów niewiele zostało, a firma, mająca problemy z kapitałem obrotowym niezbędnym do prowadzenia działalności, została wystawiona na sprzedaż. Dlaczego Apicem Investment zdecydował się sprzedać Vredo? Powodem jest niepowodzenie w pozyskaniu finansowania zewnętrznego na realizację planów. Właściciel Vredo prowadzi już rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Niestety obecna sytuacja mocno rzutuje na działalność przedsiębiorstwa, która m.in. z powodu braku dostaw części i podzespołów od podwykonawców może niebawem zostać nawet wstrzymana.













