W związku z gigantycznym zainteresowaniem zamieszczonym przez naszą redakcję filmem z pracy pochodzącego z 2016 roku Ursusa 28014 oraz licznymi pytaniami dotyczącymi tego modelu, postanowiliśmy przypomnieć kilka informacji o tym najmocniejszym ciągniku Ursusa jaki powstał w całej historii tej marki.
Powstanie modelu 28014 było efektem realizacji kontraktu obejmującego dostawę do Etiopii dla spółką Ethiopian Sugar Corporation ponad 200-konnych traktorów wykorzystywanych głównie do ciągania przyczep służących do przewożenia trzciny cukrowej. Dlatego też do napędu zastosowano mocny silnik Deutz TCD 2013 L06-4V. To sześciocylindrowa turbodoładowana jednostka o pojemności skokowej 7,1 litra, która była stosowana m.in. w traktorach Fendt i Deutz-Fahr. Przy 2350 obr./min osiąga ona moc maksymalną 280 koni, natomiast przy zredukowanych obrotach 1600 obr./min generuje maksymalny moment obrotowy wynoszący 1052 Nm. Aby ten traktor mógł odpowiednio długo pracować na polu, paliwo ma przechowywane w dwóch zbiornikach o łącznej pojemności 600 litrów. Są to zbiorniki stalowe, bo takie było wymaganie afrykańskiego odbiorcy.

Za przeniesienie mocy w Ursusie 28014 odpowiadała skrzynia T-7300 niemieckiej firmy ZF. Ta przekładnia była montowana m.in. w ciągnikach Deutz-Fahr Agrotron X. Oferuje sześć biegów głównych, po cztery półbiegi na każdym biegu i dwa zakresy prędkości. Łącznie daje to 48 biegów do przodu i 48 do jazdy w tył. Do zmiany kierunku jazdy służył rewers przełączany dźwignią umieszczoną przy kole kierownicy. Obsługiwany jest bez konieczności naciskania pedału sprzęgła. Ursus podawał, że maksymalna prędkość ciągnika wynosiła 45 km/h.

Traktor 28014 jest długi na 5,6 metra i wysoki na 3,15 m. Waży netto 8,5 tony. Aby mógł przenosić duże obciążenia zastosowano w nim konstrukcję ramową. Natomiast, aby poradził sobie z wymagającymi maszynami jego układ hydrauliczny był zasilany pompą o wydatku 120 l/min podającą olej pod ciśnieniem 18 MPa. Deklarowany przez producenta udźwig na tylnym podnośniku wynosił 10 ton. Podczepiane maszyny mogły być zasilane z czterech par szybkozłączy, zaś do ich napędu wykorzystywany był wałek WOM oferujący dwie prędkości: ekonomiczną 540ECO oraz standardową 1000 obr./min.

Ursus 28014 był bardzo prosty w obsłudze. Minusem był słaby komfort. Kabina która została posadowiona na 4 poduszkach, była słabo wyciszona i – ze względu na wysoką przednią maskę – nie gwarantowała dobrej widoczności do przodu. Widoczność do tyłu także pozostawiała wiele do życzenia, co np. utrudniało podczepianie maszyn. Pomoce była tutaj przyciski umieszczone na błotnikach pozwalające stojąc przy traktorze zmieniać pozycję ramion podnośnika lub załączyć WOM. Ursus 28014 miał też słabe oświetlenie. Niemniej na plus dla tego modelu należy zaliczyć jego solidne wykonanie, zaś odpowiednio długi rozstaw osi wynoszący 3,15 m gwarantował stabilność i niezły rozkład masy.













