W tym roku Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej AGROTECH odwiedziło blisko 80 000 osób. To frekwencyjny sukces kieleckiej wystawy. Zwiedzający mogli zapoznać się z ofertę ponad 500 wystawców z 21 państw. Uwagę przykuwały m.in. te maszyny, które na tej imprezie otrzymały Złote Medale.

New Holland T7.225 Auto Command

To był udany polski debiut tego modelu ciągnika. Jest to najmocniejszy traktor z gamy T7 SWB ze standardowym rozstawem osi wynoszącym 2789 mm. Maksymalnie generuje 225 KM. Jego siła pochodzi z sześciocylindrowego silnika FPT NEF o pojemności skokowej 6,7 litra. Charakterystyka pracy motoru jest taka, że osiąga on moc maksymalną przy relatywnie niskiej, bo wynoszącej 1500 obr./min prędkości silnika, co przekłada się na niskie spalanie paliwa oraz mniejszy hałas. Zastosowana w nim przekładnia bezstopniowa Auto Command także została zmodyfikowana na tle poprzedniej generacji. Dodany został trzeci mechaniczny zakres. Prędkość maksymalna ciągnika wzrosła do 55 km/h. Komfort gwarantuje amortyzowana przednia oś. Dla poprawy bezpieczeństwa funkcja kontroli przechyłu blokuje akumulator podczas pokonywania zakrętu, a to pozwala wyeliminować nadmierny przechył. Traktor na tle poprzednika jest bardziej zwrotny. Ofertuje też lepszą widoczność z kabiny. Jest to nie tylko zasługa zastosowania bardziej pochylonej maski, ale także fabrycznie montowanych kamer.

W ciągniku New Holland T7.225 Auto Command (225 KM) maksymalna dopuszczalna masa całkowita wynosi 13,5 tony, co plasuje go wśród liderów tego segmentu mocy

Case IH AF10

To największy kombajn marki Case IH sprzedawany w Europie. W godzinę da się nim zebrać nawet 60 ton pszenicy. Dysponuje mocą 775 KM generowaną przez sześciocylindrowy 15,9-litrowy silnik FPT Cursor 16. Silnik został zamontowany wzdłużnie, w jednej linii z rotorem, co upraszcza napęd i minimalizuje straty mocy. A zastosowany w tej maszyny pojedynczy rotor AFXL jest ogromny, bo ma aż 3,67 metra długości i 0,76 metra średnicy. Umieszczono na nim 60 cepów. Czterdzieści odpowiada za omłot, osiem za rozluźnianie materiału w obszarze przejścia między sekcją omłotu a separacji, a pozostałych dwanaście wspomaga oddzielanie ziarna w obszarze separacji. Powierzchnia wszystkich klepisk rotora wynosi 4,31 m2, natomiast całkowita powierzchni sit to 8,76 m2. Zbiornik ziarna ma aż 20 000 litrów pojemności.

AF10 to największy oferowany w Europie kombajn zbożowy marki Case IH

Niva-Top ZSHP-100

Złoty medal przypadł także polskiej firmie Nova-Top, a nagrodzoną maszyną jest kombajn do zbioru roślin naciowych ZSHP–100. Można nim zbierać np. koperek, szczypiorek, natkę pietruszki, lubczyk czy tymianek. Działa tak, że w pierwszym etapie tzw. torpedy nagarniające nakierowują rośliny do gardzieli maszyny, gdzie są one zarówno „łapany” poprzez pasy oraz odcinane piłami. Następnie plon w trakcie transportowania jest doczyszczany m.in. z pozostałości suchych odrostów czy roślin skarłowaciałych. Potem trafia na zespół taśm. Z ostatniej pracownik przekłada usypany pakiet roślin np. do skrzynek. Kombajn wazy ok. 2 ton. W Polsce pracuje już 50 takich maszyn. Możliwości tego sprzętu są takie, że da się nim zebrać 10 ton roślin naciowych w ciągu jednej ośmiogodzinnej zmiany. Maszyna wymaga ciągnika o mocy 100 KM. Posiada własny układ hydrauliczny.

Kombajnem Nova-Top ZSHP–100 da się zebrać 10 ton roślin naciowych w ciągu jednej ośmiogodzinnej zmiany

Landstal GLH

Kolejną nagrodzonym sprzętem jest najnowszy głębosz łąkowy GLH marki Landstal. Typoszereg obejmuje tutaj trzy modele o szerokości roboczej, 2,5 m, 3 m oraz 3,5 m. W kolejności posiadają one po 3, 4 lub 5 zębów. Zęby posiadają zabezpieczenie hydrauliczne. Mogą pracować na głębokości od 35 do 55 cm. Regulacja jest tutaj przeprowadzana hydraulicznie. Do głębosza dostępne są różnego typu wały: rurowy, pryzmatyczny pełny oraz dzielny, a także łąkowy. Opcjonalne wyposażenie stanowi podest do siewnika poplonów, oświetlenie ledowe oraz grządziel z dłutem asymetrycznym.          

Największy z oferty 3,5-metrowy głębosz łąkowy Landstal GLH 350 ma pięć zębów i waży 1900 kg. Wymaga ciągnika o mocy do 200 koni. W godzinę da się nim spulchnić 2,8 hektara

Mzuri Pro-Til 4Tx

Atutem tego czterometrowego agregatu do uprawy pasowej jest możliwość podawania w jednym przejeździe czterech różnych materiałów i to przy wykorzystaniu map aplikacyjnych. Możliwe opcje to np. wysiew rzepaku z dwoma rodzajami nawozów i mikroelementami lub wysiew zbóż, nawozu i mikronawozu oraz wsiewki. Mzuri Pro-Til 4Tx posiada zbiornik o całkowitej pojemności 5600 litrów, który jest podzielony w proporcji 2300 l, 2300 l, 500 l i 500 l. Maszyna uprawia 11 rzędów w rozstawie 36,3 cm. Wymaga traktora o mocy 200 KM.

Agregat Mzuri Pro-Til 4Tx jest w stanie wysiewać do czterech rodzajów nasion i nawozów i to przy zmiennym dawkowaniu

Merlo EW 25.5-90

Ta ładowarka nie emituje spalin i pracuje bardzo cicho. Nie posiada bowiem silnika spalinowego, a źródłem jej zasilania jest akumulator o pojemności 960 Ah pracujący pod napięciem 48V, który z jednej strony napędza silniki elektryczne układu jezdnego, z drugiej pompę hydrauliczną o przepływie 42 l/min odpowiadającą za ruchy teleskopu i osprzętu. Aby ograniczyć zużycie akumulatora, opuszczanie ramienia teleskopowego odbywa się w sposób grawitacyjny. Zmagazynowana w akumulatorach energia wystarczy na osiem godzin pracy. Praca baterii jest monitorowana przez zaawansowane oprogramowanie i prezentowana na komputerze pokładowym zainstalowanym w kabinie. Ładowarka ma kompaktowe wymiary. Mierzą bowiem 1,54 m szerokości i 1,97 m wysokości. Mimo tego jest w stanie unieść 2,5 tony. Maksymalna wysokość podnoszenia sięga 4,8 metra. Oczywiście, gdy zwiększa się odległość między wysięgnikiem a korpusem maszyny, nośność maleje. I tak, przy pełnym wysunięciu ramienia w poziomie na 2,6 metra nośność spada do 900 kg. Natomiast na maksymalną wysokość można podnieść ciężar o masie 1500 kg. Natomiast maksymalny ciężar 2,5 tony jest w stanie unieść na 3,4 m.

Źródłem napędu ładowarki Merlo EW 25.5-90 jest akumulator o pojemności 960 Ah pracujący pod napięciem 48V

EM Lizard

Jeden ze złotych medali trafi na Podlasie do firmy Euromilk, która otrzymała go za autonomicznego robota do podgarniania paszy w oborze EM Lizard. Urządzenie działa tak, że w trakcie przejazdu szeroki na około metr i mający 600 mm średnicy ślimak obracając się przesuwa paszę do boku. Jednocześnie rozlokowane na jego zwojach magnesy wyłapują części metalowe z paszy typu opiłki czy druty. Pod ślimakiem zamocowana jest płoza oczyszczająca powierzchnię stołu paszowego. Trasę przejazdu robota wyznacza zasilana generatorem pętla indukcyjna. Została ona umieszczona w posadzce w naciętej szczelinie. Na trasie przejazdu znajdują się jeszcze znaczniki RFID, które aktualizują informację o pozycji robota. Między przejazdami, robot stacjonuje w bazie, która jest jednocześnie miejscem ładowania jego akumulatorów. Wedle zapewnień producenta, na jednym doładowaniu robot może się poruszać przez półtorej godziny pokonując pętle długości ponad 300 metrów. Rolnik kontroluję funkcjonowanie urządzenia z aplikacji. Widzi na niej aktualny status robota oraz harmonogram jego pracy. Pojawiają się w niej też powiadomienia, gdyby na przykład robot zatrzymał się i ponownie nie rozpoczął pracy.

Podstawę robota EM Lizard stanowi wykonany z tworzywa sztucznego ślimak, który przesuwa luźno paszę do boku stołu paszowego nie ściskając jej. Na jego zwojach zamocowane są magnesy wyłapujące części metalowe z paszy

Złote medale targów Agrotech 2026:

  • Ciągnik New Holland T7.225 Auto Command
  • Kombajn zbożowy Case IH AF10
  • Kombajn do zbioru roślin naciowych Niva-Top ZSHP-100
  • Głębosz łąkowy Landstal GLH
  • Agregat Mzuri Pro-Til 4Tx
  • Elektryczna ładowarka teleskopowa Merlo EW 25.5-90
  • Robot do podgarniania paszy Euromilk EM Lizard
  • Modułowy system hal łukowych Skavska Hale
  • Kukurydza SM Zuza z Hodowli Roślin Smolice/KLC Seeds
  • Kukurydza MHR Motto z Małopolskiej Hodowli Roślin