Niedawno na naszym portalu zaprezentowaliśmy własnoręcznie zbudowany paszowóz. Jego twórcą jest Paweł Krupnik z małopolskiej wsi Wieprz. Podczas wizyty w jego gospodarstwie mogliśmy zobaczyć również inne pomysłowe konstrukcje, w tym elektryczny, zabawkowy Ursus.
– Powstał kilka lat temu. Budowałem go przez trzy tygodnie, pracując tylko popołudniami – opowiada Paweł Krupnik. – W pierwszej wersji nie posiadał własnego napędu, więc trzeba było go pchać. Później dodałem napęd elektryczny pochodzący z elektrycznej hulajnogi.

Traktorek ma nieco ponad 1 metr długości i około 55 cm szerokości, co czyni go około trzy i pół razy mniejszym od fabrycznego Ursusa C-360, który znajduje się w gospodarstwie. Napędzany jest przez powerbank, który zasila silnik elektryczny.
– Dodałem też dwie przekładnie od szlifierki, co pozwoliło ograniczyć prędkość do kilku kilometrów na godzinę – wyjaśnia konstruktor.

Jaki był koszt zbudowania małego Ursusa? – dopytujemy.
– Trudno oszacować, bo minęło już parę lat, a w międzyczasie dokładałem do niego napęd. Pamiętam, że za koła zapłaciłem 350 zł. Dokupiłem też siedzenie, lampy, kierownicę i inne drobne części, a także zlecałem gięcie blach. Najważniejsze jest jednak to, że traktorek sprawnie działa, dzieci mogą nim bezpiecznie jeździć. Mogą go też wykorzystać do przewożenia ładunków, bo zbudowałem do niego również aluminiową przyczepkę – kończy Paweł Krupnik.













