Czy przestarzały i toporny MTZ 82 może być wyposażony w hybrydowy napęd? Takiego wyzwania podjęli się inżynierowie z Katedry Traktorów i Samochodów Akademii Rolniczej im. K. Timiriaziewa rozbudowując białoruską maszynę o dodatkowy napęd elektryczny.
Do traktora dołożony został elektryczny silnik synchroniczny PMSM o mocy 30 kW, który czerpie energię z ośmiu baterii mających 180 Ah pojemności. Aby go wpiąć w maszynę wykorzystano dodatkową przekładnię. Układ został podłączony tak, że MTZ może teraz działać wyłącznie w trybie elektrycznym. Może również wykorzystywać duet elektryczno-spalinowy. Trzecia opcja to możliwość pracy w tradycyjny sposób, a więc wykorzystując osiemdziesięciokonny czterocylindrowy silnika diesla o pojemności 4,75 litra.

Hybrydowy MTZ 82 dysponuje łączną mocą 100 kW. Stał się więc tak mocny jak sześciocylindrowy MTZ 1221. Dzięki temu szybciej i wydajniej będzie można wykonywać nim prace polowe. O jego faktycznych możliwościach przekonamy się pod koniec maja br., kiedy ciągnik ruszy do wykonywania prac polowych. Wcześniej bo w marcu przejdzie serię testów laboratoryjnych.

Atutem hybrydowego MTZ-a ma być możliwość pracy bez emitowania spalin i hałasu. Będzie to możliwe przy wykorzystywaniu samego silnika elektrycznego. Jaki będzie maksymalny czas pracy w takim trybie? Na razie nie wiadomo. Naukowcy podkreślają jednak, że dzięki możliwości użycia tylko tego trybu, traktor bez problemu będzie mógł wykonywać zadania w zamkniętych budynkach – oborach, chlewniach czy szklarniach.















