W USA powstała prasa, która choć nie posiada dodatkowej wstępnej komory to potrafi zwijać bele bez zatrzymywania się. Pierwszy prototyp z powodzeniem przeszedł testy polowe. Teraz jej twórca, amerykański wynalazca Kenneth Underhill, pracuje nad drugą generacją maszyny.

Możliwości tej prasy są ogromne, wszak wedle zapewnień konstruktora co 35 sekund jest w stanie zwijać każdą kolejną belę. Zatem w godzinę może „wyprodukować” nawet 102 baloty. Jest tak wydajna, bo pracuje bez zatrzymywania się. Charakterystycznej w niej jest to, że komora prasująca – w porównaniu do innych tego typu maszyn – została obrócona o 90 stopni, dzięki temu oś obrotu beli jest równoległa do kierunku jazdy. Charakterystyczna jest też sama budowa komory, która w przedniej części posiada część stożkową, a w tylnej część cylindryczną.

Materiał jest podawany do komory w sposób ciągły. Wykorzystywany jest do tego przenośnik umieszczony z lewej strony maszyny. W trakcie pracy bela obracając się cały czas wysuwa się z maszyny i w sposób ciągły jest owijana siatką. Gdy osiągnie zakładaną długość jest odcinana specjalnym nożem.

– Atutem takiego rozwiązania jest też to, że możliwe jest wykonywanie bel o różnej szerokości, nawet wynoszącej tylko 80 cm – podaje twórca maszyny.

Kenneth Underhill informuje, że pracuje teraz na drugą generacją prasy, która byłaby maszyną krótszą, bardziej kompaktową. Otrzyma ona bardziej wydajny podbieracz oraz zaawansowany system odcinania bel. Zastosowany zostanie w niej także zaawansowany system sterowania. Czy finalna wersja takiej maszyny trafi do Europy? Jest na to bardzo duża szansa, ponieważ właścicielem patentu tej maszyny została irlandzka firma McHale.