W gospodarstwie rolnym państwa Jachimowskich w Bełczu Małym (woj. dolnośląskie) zawsze jest sporo pracy. Dlatego ciągniki osiągają tu bardzo duże przebiegi. Ponad 1500 motogodzin rocznie nie jest niczym wyjątkowym. Jak w takich warunkach sprawdził się przedseryjny Claas Axion 9?

Odwiedzamy gospodarstwo w godzinach popołudniowych. Ruch w bazie jest wciąż duży – co chwilę drogę pokonują trzy zestawy ciągników z wozami asenizacyjnymi.

– Wozimy dziś poferment. Nawozu jest bardzo dużo, dlatego ciągniki będą pracować do późnych godzin nocnych – mówi na wstępie Michał Jakóbczak, kierownik gospodarstwa. – Przy takim obciążeniu liczba motogodzin szybko rośnie. Mamy na przykład dwuletniego Claasa Axiona 960, który ma już ponad 3400 mth!

Michał Jakóbczak, kierownik gospodarstwa oraz Krzysztof Gomolla z Claas Polska

Flota gospodarstwa liczy aż 21 traktorów. To sporo, ale wynika to ze specyfiki produkcji — prowadzona jest tu hodowla bydła mlecznego. Stado liczy około 1000 krów, a część maszyn jest przypisana wyłącznie do obsługi zwierząt. Najmocniejsze modele pracują w polu. Do uprawy jest 1600 hektarów. Nie ma tu wielu gleb trudnych w uprawie – dominują klasy IV–VI. Trzeba jednak gospodarować nimi tak, aby zatrzymywały wodę deszczową. Dlatego od 2013 roku stosowana jest uprawa pasowa strip-till, która – zdaniem kierownika – skutecznie przeciwdziała przesuszaniu gleby.

– Wiosną obsiewamy około 1000 hektarów kukurydzy i buraków cukrowych. W tym okresie ciągniki pracują praktycznie bez przerwy – dniem i nocą. Najgorsze są nieplanowane przestoje. Aby ich uniknąć, wypracowaliśmy kilka zasad. Przede wszystkim regularnie wymieniamy olej – co 250, maksymalnie 300 motogodzin. Nie eksploatujemy maszyn „do końca”, tylko wymieniamy je przy określonym przebiegu. W najmocniejszych modelach to 7–8 tys. mth, a w średnich 12–13 tys. mth. Czasami okres użytkowania jest dłuższy, gdy dany traktor nie wykonuje wymagających zadań i gdy nie ma z nim żadnych problemów – wyjaśnia Jakóbczak.

Gospodarstwo posiada 21 ciągników różnych marek, w tym sześć Claasów
Podczas naszej wizyty trwało rozwożenie pofermentu pochodzącego z trzech biogazowni – dwóch o mocy 44 kW i jednej o mocy 74 kW. Wszystkie instalacje pracują w technologii mokrej fermentacji i jako substrat wykorzystują przede wszystkim gnojowicę bydlęcą

W gospodarstwie pracują maszyny różnych marek, choć znaczną część stanowią ciągniki Claas. Pierwszy pojawił się w 2013 roku. Był to Arion 640. Sprzedano go w ubiegłym roku z imponującym przebiegiem 16 000 motogodzin. Obecnie gospodarstwo użytkuje sześć ciągników tej marki: trzy Axiony 850 oraz po jednym modelu Axion 930, Axion 960 i Axion 9.450. Ten ostatni wzbudza szczególne zainteresowanie, bo to najnowsza i najmocniejsza maszyna w parku. Traktor trafił do gospodarstwa jako egzemplarz przedseryjny pod koniec czerwca ubiegłego roku, jeszcze przed oficjalną premierą, która odbyła się w listopadzie podczas targów Agritechnica 2025. W trakcie naszej wizyty pracował z ponad sześciometrowym agregatem Köckerling Master spulchniającym rolę na głębokości 30 cm.

– Dlaczego kupiliśmy Axiona 9? Jeden z naszych ciągników Axion 960 z 2021 roku miał już 7800 motogodzin, więc kwalifikował się do wymiany. Sprzedawca zaproponował nam nowy traktor. Mieliśmy pewne obawy o tzw. choroby wieku dziecięcego, ale producent zapewnił nas o wsparciu i ewentualnym ciągniku zastępczym – wspomina kierownik gospodarstwa.

Do Polski trafiły dwa przedseryjne Axiony 9 – jeden półgąsienicowy, drugi kołowy
Axion 9 oferuje niesamowity komfort. Kabina ma trzy metry sześcienne przestrzeni, a poziom hałasu nie przekracza 66 dB, co jest najlepszym wynikiem na rynku

Powstało około 40 przedseryjnych egzemplarzy Axiona 9, z czego dwa trafiły do Polski. Jeden – w wersji półgąsienicowej Terra Trac – pracuje w województwie zachodniopomorskim i ma około 830 mth. Drugi jest właśnie w Bełczu Małym. Maszyna od początku została skierowana do ciężkiej pracy. W pół roku przepracowała około 700 motogodzin. Wykonywała różne zadania: od pracy z agregatem uprawowym, przez siew zbóż, po transport i pracę z wozem asenizacyjnym o pojemności 21 000 litrów. Obsługiwała również przyczepy transportowe oraz ubijała zielonkę na pryzmie.

– Ten ciągnik pozytywnie nas zaskoczył. Przede wszystkim komfortem. Kabina jest świetnie wyciszona. Na plus wypada też spalanie, bo w porównaniu do starszych modeli zużywa o około 0,5–1 litra paliwa mniej na motogodzinę. Dużą zaletą jest także wydajna hydraulika – podkreśla Jakóbczak.

Podświetlane logo na masce to ciekawy detal stylistyczny

Bogate wyposażenie nie jest przypadkowe. W modelach przedseryjnych – jak wyjaśnia Krzysztof Gomolla z Claas Polska – chodzi o przetestowanie jak największej liczby rozwiązań. Dlatego znajdziemy tu m.in. hydrauliczne stabilizatory, co jest unikalnym rozwiązaniem. Traktor jest stale monitorowany – zarówno zdalnie, jak i podczas wizyt serwisowych. Po około 300–400 motogodzinach gospodarstwo odwiedził nawet przedstawiciel z fabryki.

– Na początku pojawiały się drobne problemy z elektroniką. Zdarzało się, że wyłączał się monitor. Aktualizacja oprogramowania rozwiązała ten problem – dodaje kierownik.

Axion 9 ma nową infrastrukturę elektroniczną oraz wyświetlacze nowej generacje . W modelu pracującym w Bełczu Małych monitory są aż trzy, z tego dwa dwunastocalowe, gdzie jeden jest zintegrowany z podłokietnikiem, a drugi jest zamocowany w górnej części kabiny. Oba mogą być w pełni wykorzystywane do pracy z automatycznym prowadzeniem, obsługi narzędzi czy aktywowania zadań roboczych z wykorzystaniem rolnictwa precyzyjnego. Trzeci monitor znajduje się na prawym słupku. Prezentowane są na nim parametry ciągnika, takie jak prędkość, zużycie paliwa, obroty WOM czy sterowanie hydrauliki roboczej

MASZYNY CLAAS PRACUJĄCE W GOSPODARSTWIE W BEŁCZU MAŁYM

  • 3 ciągniki Axion 850 (moc. max 264 KM)
  • ciągnik Axion 930 (moc. max 355 KM)
  • ciągnik Axion 960 (moc. max 445 KM)
  • ciągnik Axion 9.450 (moc. max 448 KM)
  • prasoowijarka Uniwrap
  • kombajn zbożowy Lexion 780 z hederem 10,5 metra
  • ładowarka kołowa Torion

Operator Paweł Domachowski, który od lat pracuje ciągnikami Claas, również ocenia model bardzo pozytywnie.

– Jest bardziej dynamiczny i lepiej reaguje na gaz. Kabina jest większa, wygodniejsza i lepiej wyciszona. Poprawiła się też widoczność – mówi.

Układ hydrauliczny osiąga wydajność do 370 l/min. Na stanie są dwie pompy – jedna o o wydajności 220 l/min i druga dodatkowa podająca do 150 l/min
System regulacji ciśnienia w oponach działa bardzo szybko. Zdaniem operatora zmiana ciśnienia z 1,0 do 1,3 bara w przednich kołach i z 1,2 do 1,4 bara w tylnych zajmuje niecałą minutę

Claas Axion 9.450 dysponuje mocą maksymalną 448 KM. Napędza go sześciocylindrowy silnik FPT Cursor 9 o pojemności 8,7 litra. Producent wprowadził szereg zmian zwiększających trwałość jednostki napędowej, m.in. nowe tuleje cylindrowe, ulepszone chłodzenie denka tłoków oraz nowe wtryskiwacze. Ciągnik wyposażono w bezstopniową przekładnię Cmatic, która została zmodernizowana. Zyskała nową obudowę i nowe sterowanie. Zmiany objęły również mosty oraz wiele innych podzespołów. Nawet 60 procent części różni się od poprzedniej generacji.

– Na uwagę zasługuje także masa maszyny, wszak z obciążeniem to 18,6 tony, a maksymalnie może osiągnąć 20 ton. Ciągnik ma trzy kamery i oświetlenie o mocy 56 tys. lumenów. Wyposażono go również w system CTIC 2800 do regulacji ciśnienia w oponach. System ten pozwala dostosować ciśnienie do warunków pracy – wyższe na drodze, niższe w polu. Dzięki temu zmniejsza się zużycie opon oraz ogranicza ugniatanie gleby – wyjaśnia Krzysztof Gomolla.

Polski akcent! W gospodarstwie znajduje się Ursus C-330

W gospodarstwie wykorzystuje się także rozwiązania rolnictwa precyzyjnego, takie jak prowadzenie RTK, zmienny wysiew nasion czy mapowanie pól.