Na stronie internetowej MF Rural, na której zamieszczane są ogłoszenia związane z agrobiznesem, widnieje oferta sprzedaży ciągnika Malves MD 700 z 1976 roku, czyli zmontowanego w Brazylii Ursusa C-355M. Traktor wygląda jak nowy i jak deklaruje jego sprzedawca ma za sobą przepracowanych tylko 11,5 motogodziny. To jest gradka dla kolekcjonerów, bo takich traktorów dużo nie powstało.
Ciągniki Ursus były eksportowane do ponad 50 krajów świata. Ich obecność w Brazylii to zasługa firmy Malves, która specjalizowała się w sprowadzaniu, przerabianiu i sprzedaży maszyn budowlanych, które sprzedawała nie tylko w Ameryce Łacińskiej, ale i w Afryce. Ta firma została założona w 1956 roku. Początkowo przekształcała angielskie ciągniki David Brown w równiarki drogowe. W latach 60. zaczęła rozszerzać ofertę m.in. o sprowadzany z Rumunii sprzęt, jednocześnie inicjując plan mający na celu stosowanie w oferowanym sprzęcie jak najwięcej krajowych komponentów.

Gdy na początku lat 60. współpraca z firmą David Brown zakończyła się, Malves zaczął szukać alternatywy dla tej marki. W planach miał już rozszerzenie oferty o mniejsze mocowo ciągniki przeznaczone dla rolników. Mając kontakty z Rumunią nawiązał współpracę z tamtejszym producentem ciągników rolniczych – firmą UTB. A że ten producent miał bardzo dobre relacje z Ursusem, dla którego produkował przednie mosty napędowe do C-385A, to polską marką zainteresował się także Malves.

Umowa między polskim producentem a brazylijską firmą doszła do skutku, na mocy której do Brazylii zaczęto wysyłać podzespoły od ciągników C-355, a potem C-360. Ich montaż odbywał się w fabryce w Sao Paulo. Nie wiadomo ile takich ciągników łącznie powstało. Na pewno nie były to duże ilości, wszak firma Malves do 1982 roku, do czasu upadłości, wyprodukowała łącznie ok. 3500 wszystkich maszyn, z czego zdecydowaną większość stanowił sprzęt budowlany – równiarki drogowe czy spychacze – które stanowiły trzon działalności tego producenta. Ciągniki Malves MD 700 nadal z powodzeniem pracują w Brazylii. Użytkownicy mają o nich bardzo dobre opinie, które są wyrażane na licznych forach internetowych. Są też poszukiwane przez kolekcjonerów. Co jakiś czas pojawiają się w ogłoszeniach. Wspominany traktor nie znalazł jeszcze nabywcy. Dlaczego? Zaporowa jest jego cena, wszak ogłoszeniodawca żąda za niego 200 000 realów brazylijskich, czyli aż 135 000 zł!















