Grecka Agroma specjalizuje się w produkcji opryskiwaczy. Rocznie wytwarza ponad 400 tego typu maszyn. Są to opryskiwacze polowe i sadownicze. Od tego roku maszyny są dostępne także w Polsce za sprawą gliwickiej firmy Mandam, która została ich importerem.
Agroma jest jednym z czołowych producentów maszyn rolniczych w Grecji. Zatrudnia 50 osób. Rocznie w zakładzie położonym w okolicach miasta Weria produkuje ok. 120–150 opryskiwaczy polowych oraz 300–350 opryskiwaczy sadowniczych. Oferuje także platformy sadownicze oraz specjalistyczne urządzenie do dekompresji gruntu, które są używane na plantacjach kiwi. Zakład tego producenta ma 6500 m2 powierzchni i jest położony na działce liczącej 1,2 hektara. W dużej mierze jest niezależny energetycznie, wszak od ponad dziesięciu lat dach fabryki pokrywają ogniwa fotowoltaiczne o mocy 500 kW.
– Opryskiwacze stanowią 99 procent naszej produkcji – podkreśla Nikos Petkos, syn założyciela Agromy, a zarazem prezes tej firmy. – Jesteśmy liderem na greckim rynku. Wchodząc w szczegóły dodam, że rocznie w Grecji sprzedaje się ok. 180 opryskiwaczy polowych. Nasza firma dostarcza 80 takich maszyn, co daje nam ponad 40 procent rynku. W maszynach sadowniczych nasz udział rynkowy jest nieco niższy, bo wynosi 25 procent.

Od 2023 roku Agroma jest częścią bułgarskiego przedsiębiorstwa Mavrov Corp JSC. Po tej zmianie firma zwiększyła ekspansję na europejskim rynku. Podaje, że już wysyła opryskiwacze do kilkunastu krajów m.in. Francji, Włoch, Nowej Zelandii, Węgier, Kazachstanu, Uzbekistanu, a także państw bałkańskich. Najważniejszym rynkiem zagranicznym dla tego producenta jest Anglia, gdzie jest obecna od 2014 roku, od czasu gdy nawiązała współpracę z angielską firmą FarmGem dla której produkowała opryskiwacze.
– Angielski rynek jest niezwykle wymagający, wszak ze względu na specyficzny mikroklimat oraz dużą presję patogenów, wykonuje się tam nawet dwadzieścia razy więcej oprysków niż w innych europejskich krajach. Dzięki współpracy z brytyjskim producentem zdobyliśmy olbrzymie doświadczenie, które teraz procentuje – mówi Tsvetomir Kostov, menadżer ds. rynków ekspertowych w firmie Agroma.

Podczas prezentacji szefostwo greckiej firmy podało kilka aspektów związanych z produkcją maszyn. Zawsze przed rozpoczęciem kolejnego sezonu specjaliści z Agromy analizują rynek i szacują popyt na maszyny. Inżynierowie oceniają możliwości i zdolności produkcyjne. Dopiero po przeprowadzeniu szeregu analiz rozpoczyna się właściwa produkcja. Agroma nie bazuje wyłącznie na podwykonawcach. We własnym zakresie wytwarza elementy stalowe np. ramy czy zaczepy. Podaje, że po piaskowaniu, są one dwukrotnie malowanie proszkowo. Najpierw nakładana jest farba podkładowa zawierająca cząsteczki cynku, które pomagają chronić metal przed korozją. Potem elementy są pokrywane warstwą wierzchnią, zapewniającą połysk oraz odporność na warunki atmosferyczne i chemiczne.
– Każdy z wyprodukowanych opryskiwaczy jest testowany. Sprawdzamy jego działanie, szczelność oraz wykonujemy kalibracje – podkreśla Tsvetomir Kostov.
196 710 zł – taka jest cena netto prezentowanego podczas spotkania opryskiwacza zaczepianego Agroma Millenium ET30.21 ze zbiornikiem o pojemności 3000 litrów i z 21-metrową belką polową

Agroma produkuje opryskiwacze zawieszane i zaczepiane. Te pierwsze oferowane są w dwóch seriach: Millenium SM o pojemności od 800 do 1500 litrów z belką 12- i 15-metrową oraz Millenium M ze zbiornikiem mieszczącym 1000, 1200 lub 1500 litrów oraz z belką o szerokości 15, 16 lub 18 metrów. Wedle zapowiedzi, do końca tego roku ma powstać opryskiwacz zawieszany o pojemności 2000 litrów. Do Polski Mandam sprowadził model Millenium M12.18, który ma 1200 litrów pojemności i posiada 18-metrową belkę. Drugą sprowadzoną maszyną jest opryskiwacz zaczepiany Millenium ET30.21. W trakcie prezentacji opowiadał o nim Tsvetomir Kostov.
– To jest jeden z najpopularniejszych naszych modeli. Posiada polietylenowy zbiornik główny o pojemności 3000 litrów, ma 300 litrowy zbiornik na czystą wodę do płukania oraz 25 litrowy zbiornik na wodę do mycia rąk. Wyposażyliśmy go w opuszczany trzydziestolitrowy rozwadniacz, w którym znajduje się m.in. dysza myjąca opakowania. Układ cieczowy jest zasilany tłokowo-membranową pompa Bertolini podająca do 260 l/min. Sterowana elektrohydraulicznie 21 metrowa belka jest podzielona na siedem sekcji. Chciałabym zwrócić uwagę na zastosowany tutaj system anti-yaw, który tłumi huśtanie belki. Jest on bardzo ważny dla zachowania równomierności oprysku w przypadku szerokich belek, bo stabilizuje skraje sekcje, redukując ruchy wahadłowe nawet podczas wykonywania dynamicznych manewrów – opisuje Tsvetomir Kostov

Millenium ET może być wyposażony również w belkę o szerokości 20, 24 i 28 m. Ofertę opryskiwaczy zaczepianych Agromy stanowią także modele Millenium ST (zbiornik 3000 l, belka 15, 16 lub 18 m), Millenium T (zbiornik 3000 lub 4000 l, belka 20, 21, 24, 28, 30 m) oraz Millenium BT (zbiornik 6000 l, belka 30, 32, 36 m). Agroma produkuje też zbiorniki czołowe o pojemności 1200 i 1600 litrów, które można łączyć z opryskiwaczami zawieszanymi, co pozwala na wykonywanie zabiegów ochrony chemicznej na większej powierzchni bez konieczności częstszego uzupełniania cieczy w zbiorniku głównym opryskiwacza.
– Na konstrukcję stalową opryskiwaczy udzielamy dwuletniej gwarancji. Z kolei komponenty typu pompa czy zbiornik są objęte standardową roczną gwarancją – dodaje na koniec Tsvetomir Kostov.

Mandam jest czołowym polskim producentem narzędzi uprawowych. Co skłoniło ta firmę do rozszerzenia oferty o opryskiwacze?
– Pomysł, aby wprowadzić do naszej oferty opryskiwacze pochodził od dealerów, a że obecnie skonstruowanie i zbudowanie tego typu maszyn własnymi siłami byłoby trudne w zrealizowaniu, to zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie współpracy z producentem, który ma gigantyczne doświadczenie w produkcji opryskiwaczy – mówi Józef Seidel, członek zarządu i dyrektor marketingu w firmie Mandam. – Znacznie, że wybraliśmy właśnie tego producenta miało też to, że od kilku lat współwłaściciele tej firmy, czyli rodzina Mavrov, dystrybuuje nasze maszyny na rynku bułgarskim. Plany na ten rok zakłada tworzenie sieci sprzedaży dla tych maszyn. Będziemy też testowali opryskiwacze i pokazywali w terenie ich możliwości.













