Holenderska firma Knoll opracowała pomysłowy sposób na identyfikację poszczególnych balotów. Zamontowała na prasoowijarce drukarkę przemysłową, która nanosi na folię różne oznaczenia np. datę wykonania balotu, jego wagę czy wilgotność zebranego materiału. Tanio nie jest, bo te dodatkowe rozwiązanie kosztuje ponad 60 tys. zł.
Knoll we współpracy z firmą Agronic produkuje wielofunkcyjne prasoowijarki, które wyróżnia to, że nie posiadają podbieraczy, materiał jest podawany do nich poprzez zasobnik. Dzięki takiemu rozwiązaniu nadają się one do prasowania rozdrobionych i pociętych materiałów np. sieczki z kukurydzy. Jednym z modeli jest MultiBaler XL, który może pracować stacjonarnie lub mobilnie. W drugim przypadku maszynę można nawet podczepić do sieczkarni. Ta prasoowijarka jest w stanie wykonać w godzinę do 50–60 bel, a każda bela ma od 1,0 do 1,15 metra średnicy i 1,2 m szerokości. Najnowszym rozwiązaniem dostępnym w tej maszynie jest system BaleTag do oznaczania każdego „wyprodukowanego” balotu.

– Informacje są nanoszone na belę gdy jest już pokryta folia, ale wciąż znajduje się na stole owijarki – informuje producent. – W takiej pozycji do balotu przybliżana jest drukarka przemysłowa. Umieszczona jest ona na ramieniu poruszanym siłownikiem pneumatycznym. W trakcie pełnego obrotu beli na folii nanoszone są zdefiniowane wcześniej informacje. Poza datą wykonania balotu, możliwe jest umieszczenie danych o wadze beli, wilgotności sprasowanego materiału, lokalizacji beli, a także rodzaju zbieranego materiału. Istotnej jest to, że oznaczenia da się odczytać w każdej pozycji ułożenia beli, bo są rozmieszczone kilkukrotnie na całym obwodzie.

Holenderski producent podkreśla, że te rozwiązanie opracował we własnym zakresie wykorzystując jedną z dostępnych na rynku drukarek przemysłowych. Twierdzi, że można je zastosować także w innych prasoowijarkach.















